Pierwsza rzecz to błyszczyk w Wibo-Spicy lip gloss nr 3 :D Kolor to taki blado różowy i pachnie mi taką jakby gumą balonową :D
Kolejna rzecz to znowu błyszczyk. Tym razem z Manhattan'a- High Shine lip gloss nr 53L. Kolor to taki różowy ale nie mocny. Pachnie (przynajmniej dla mnie) cukierkami, takimi pudrowymi :D

Kolejną rzeczą jest to tusz do rzęs z Max Factor 2000 Calorie Dramatic Look. Jest to maskara pogrubiająca. Pogrubia mi rzęsy, ale również je wydłuża. :D Polecam :D

Następna to zestaw 4 pędzelków z For Youe Beauty. Pierwszy (od lewej) to pędzelek do nakładania pudru. Jest miękki. Jedyny minus to taki że jest mały i dłużej schodzi nakładanie pudru, ale mi to nie przeszkadza. Drugim jest szczoteczka do ''czesania'' brwi i rzęs. Sprawdza sie bardzo fajnie. Trzecim pędzelkiem jest pędzelek do cieni. Ja go używam do nakładania cieni w załamaniu i czasami do blendowania. Czwartym i ostatnim jest ''pacynka'' (nie wiem czy tak się na to mówi) do nakładania cienia. :D


Z ostatniego prezentu jestem najbardziej zadowolona więc zostawiłam go na koniec. Jest to prostownica Remington Sleek&Curl. Ma obrotowy przewód i przyciski do ''+'' i ''-'' które służa do zmieniania temperatury. Można zablokować płytki aby łatwiej sie ją przechowywało :D. Dobrze prostuje włosy i na długo ; p. Jeżeli chodzi o loki też robi piękne. :D W opakowaniu był również pokrowiec oraz płyta z poradami itd. Polecam :D
Oczywiście oprócz tych prezentów tutaj dostałam jeszcze pieniądze i słodycze które są już wszystkie zjedzone.
To już koniec moich prezentów na urodziny. Jak mówiłam nie jest tego dużo, ale jestem zadowolona. :D





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz